Czy pracownicy sieci Play celowo działają na szkodę klientów ? 
 
Owo pytanie wydaje się uzasadnione po moich pierwszych i być może ostatnich doświadceniach ze wspomnianym operatorem telefonii komórkowej. 
Jeśli opisane poniżej działanie pracowników sieci polega jedynie na kompletnej niekompetencji tych szeregowych pracowników czy ich zwykłej głupocie wówczas należy współczuć owym pracownikom i jedynie z politowaniem patrzyć na ludzie odpowiedzialnych w tej sieci za werbunek i szkolenie pracowników, jeśli zaś pracownicy celowo wprowadzają w błąd klientów wówczas działanie takie nosi wyraźne znamiona przestępstwa. 
Otóż 2 miesiące temu podpisałem z myślą o mojej nieletniej córce umowę z siecią play przenosząc numer moje córki  z innej sieci do sieci play. 
Przed podpisaniem umowy pracownik salonu zapewniał mnie, iż w każdej chwili będę mógł zrezygnować z umowy wpłacając kaucję czy karę umowną w wysokości 198 zł. 
Abonament będzie wówczas przeniesiony w ciągu 2-3 dni na kartę przedpłatową. 
 
Po 2 miesiącach podjąłem zamiar zakupu dla córki telefonu w sieci oraz przejścia z wcześniejszego taniego abonamentu na wyższy zachowując numer telefonu. Okazało się, że nie mogę tego dokonać. Muszę czekać 2 miesiące nawet wówczas jeśli wpłacę karę umowną. 
 
Wówczas zwróciłem się na piśmie do sieci o wyjaśnienie. Telefonicznie otrzymałem informację potwierdzoną przez osobę decyzyjną, że oczywiście mogę wypowiedzieć umowę zapłacić karę i po 2-3 dniach moja karta na abonament nie będzie aktywna. Wówczas mogę dokonać przeniesienia tego numeru na nowy abonament. 
Pełen wiary w wiedzę ludzi z centrali udałem się ponownie do salonu play i.......tam dowiedziałem się,  że nie mogę tego dokonać. 
Pracownica salonu zadzwoniła do centrali i tu.......ponowna konsternacja, pracownica się myliła. 
Sytuacja zaczęła przypominać tragikomedię. 
Pracownica salonu jednak nie dała za wygraną ponownie zadzwoniła do centrali tym razem rozmawiając z innym konsultantem. Tym razem nowy konsultant potwierdził informację jaką przekazała mi pracownica salonu........ triumfowała. 
No cóż postanowiłem jednak bez względu na to czy będę mógł wykorzystać kartę za 2 dni czy za 2 miesiące i tu okazało się, że pracownica salonu nie chciała mi przyjąć mojej rezygnacji na piśmie.  W końcu łaskawie przyjęła wypowiedzenie. 
 
Ponownie pytam czy to głupota, niewiedza czy celowe oszustwo pracowników sieci którzy dotają premie za każdego „złapanego w sieć” i trudno im dopuścić do tego, aby rybka się z owej sieci nomen omen wyrwała. 

Czy muszą zwrócić premię ?