Blog
Duobus litigantibus tertius gaudet
nolas
nolas Prochem jestem i w proch się.
7 obserwujących 143 notki 98366 odsłon
nolas, 24 marca 2017 r.

Uważaj, ważne Ty też możesz znaleźć się w takiej sytuacji!

3520 98 1 A A A

Proszę uważnie przeczytać i głęboko się zastanowić ponieważ sprawa może również dotyczyć Pana, Pani i wszystkich innych obywateli tego kraju.

W Polsce przez 20 lat prowadziłem działalność gospodarczą. Wyrejestrowałem ją ponad 5 lat temu i wyjechałem z kraju za granicę. W Polsce pozostawiłem pełnomocnika czyli biuro rachunkowe do ewentualnych kontaktów związanych z Urzędem Skarbowym w Polsce, zresztą to biuro księgowe cały czas od 20 lat zajmowało się księgowością mojej firmy. Co więcej Urząd Skarbowy już po moim wyjeździe przesyłał pisma urzędowe do mojego pełnomocnika.

Po ponad 5 latach Urząd Skarbowy za granicą zablokował mi całkowicie konto bankowe na wniosek polskiego Urzędu Skarbowego. Co się okazało. Po 2 latach od mojego wyjazdu z Polski jakiś polski sprytny "przedsiębiorca" pewnie zorientował się gdzieś, że moja firma nie istnieje już od 2 lat więc przez następne 2 lata podrabiał czyli fałszował faktury mojej firmy i odliczał podatek VAT !!! I robiłby to dalej gdyby nie kontrola skarbowa, która ujawniła próbę odliczenia VAT na fałszywe faktury. Fałszywe ponieważ wystawiane niby przez firmę, która od prawie trzech lat wykreślona jest z rejestru działalności gospodarczej. Fałszywe bo w nagłówku widnieje nie istniejąca firma zatem Urząd skarbowy zabrania pobierania VAT z tych faktur. Fałszywe bo na fakturach widnieje pieczątka, której nigdy nie używałem. W końcu fałszywe ponieważ na fakturach widnieją nie moje podpisy. Urząd przesłuchał "sprytnego" przedsiębiorcę, który nie potrafił precyzyjnie wytłumaczyć, kto mu dał owe faktury nie zna właściciela nie pamięta jak się nazywała osoba, która w imieniu firmy wręczała mu faktury, nie interesowało go kto pracuje dla niego, a płacił wszystkie faktury gotówką do ręki. Na pytanie urzędnika skarbowego o przedstawienie KP na przekazywane gotówką bardzo wysokie kwoty stwierdził po prostu, że nie posiada takowych. 

Urząd Skarbowy w Polsce wprawdzie informował o kontroli skarbowej, ale wysyłał pisma pod mój były adres domowy zupełnie pomijając to, że od ponad 25 lat wszystkie wcześniejsze pisma kierowane do mnie z US wysyłane były na adres mojego pełnomocnika czyli biura rachunkowego. Tak więc pierwszą i jedyną informacją, że jakiś "sprytny" Polak nielegalnie działa na moje konto i zostaję wkręcany w aferę VAT-owską było zablokowanie za granicą moje konto bankowe.

Jak tylko Urząd Skarbowy wydał na mnie wyrok śmierci w postaci zablokowania pieniędzy na moim koncie natychmiast przyleciałem do Polski wyjaśnić sprawę. Niestety urzędnik US poinformował mnie, że wszystko jedno czy zostałem oszukany czy ktoś fałszował na moje konto faktury czy posługiwał się jakimś moim skradzionym wpisem do ewidencji działalności nie ważne ....TO JA MAM ZAPŁACIĆ PODATEK VAT I KONIEC!!!, najwyżej mogę sobie ten podatek rozłożyć na raty jak twierdzi urzędnik US.

Konto nie zostanie mi odblokowane. A co z moją obroną w sprawie? Co z informacją, że ktoś na moją szkodę popełnił przestępstwo? Co w końcu z powiadomieniem prokuratury przez Urząd Skarbowy w chwili odkrycia przekrętu? Co z prawidłowym powiadomieniem mojego pełnomocnika w Polsce w celu choćby wyjaśnienia, że to nie moje faktury tylko fałszywe? W końcu ja miałem wyrejestrowaną dawno działalność, a faktury z moją firmą leciały....nic muszę zapłacić VAT i koniec, konto nie zostanie odblokowane! Oczywiście już zgłosiłem całą sprawę do prokuratury i to okazuje się , że okręgowej ponieważ prokurator obawia się tzw. karuzeli VAT-owskiej jak się dowiedziałem, ale co ze mną i moją rodziną  ...nic, konto nie zostanie odblokowane muszę zapłacić podatek VAT lub rozłożyć go na raty.

Co na to wszyscy co na to każdy z nas, którzy mogą się bez problemu znaleźć w takiej sytuacji. Każdy "sprytny" Polak, a jak wiadomo Polak potrafi może w Polsce po prostu znaleźć jakąś wyrejestrowaną firmę wydrukować na nią fakturę i odliczyć sobie podatki lub sprzedać taką fakturę. Ale co tu mówić o wyrejestrowanych firmach, nawet istniejące firmy mogą być narażone na takie problemy. Nikt nie będzie wiedział, że inni "sprytni" przedsiębiorcy mogą fabrykować faktury i odliczać VAT do momentu, aż nie dojdzie do kontroli skarbowej. Co na to Władze?

 Czy to Polska właśnie ?

Jeśli ktoś ma jakieś sugestie czy pomysły co powinienem zrobić to piszcie. Zainteresowanym postępami w sprawie udzielę informacji na priv

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Gospodarka